ZOHO.pl - inny wymiar informacji

JP II w Sejmie 11.06.1999

JP II w Sejmie 11.06.1999

2007-10-20 10:10:25 | autor: mkarwan

z http://tinyurl.com/24wtmo
3 kadencja, 1 zgromadzenie posłów i senatorów (11.06.1999)

Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II:

Panie Prezydencie! Panie Marszałku Sejmu! Pani Marszałek Senatu!
Panie Premierze! Przedstawiciele Władzy Sądowniczej!
Członkowie Korpusu Dyplomatycznego! Przedstawiciele Kościołów i Wspólnot
Wyznaniowych w Polsce!
Panie i Panowie Posłowie i Senatorowie!
Proszę przyjąć ode mnie słowa serdecznego pozdrowienia i zarazem
podziękowania za to zaproszenie.
Pozdrawiam również cały Naród polski, wszystkich moich drogich Rodaków.

Dwadzieścia lat temu, podczas mojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, razem
z rzeszami zgromadzonymi we wspólnocie modlitwy na placu Zwycięstwa
przywoływałem Ducha Świętego: ˝Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze
ziemi. Tej ziemi!˝

Prosząc ufnie o tę odnowę, nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, jaki kształt
przyjmą polskie przemiany.
Dzisiaj już wiemy; wiemy, jak głęboko sięgnęło działanie Bożej mocy, która
wyzwala, leczy i oczyszcza.
Możemy być wdzięczni Opatrzności za to wszystko, co udało się nam osiągnąć
dzięki szczeremu otwarciu serc na działanie Ducha Parakleta.
Składam dzięki Panu historii za obecny kształt polskich przemian, za
świadectwo godności i duchowej niezłomności tych wszystkich, którzy w
tamtych trudnych dniach byli zjednoczeni tą samą troską o prawa człowieka,
tą samą świadomością, iż można życie w naszej Ojczyźnie uczynić lepszym,
bardziej ludzkim. Jednoczyło ich głębokie przekonanie o godności każdej
osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga i odkupionej przez
Chrystusa.
Dzisiaj zostało nam, zostało wam powierzone tamto dziedzictwo odważnych i
ambitnych wysiłków podejmowanych w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej.
Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i
demokracja.

Spotkanie dzisiejsze posiada wieloraką wymowę symboliczną.
Po raz pierwszy papież przemawia do połączonych izb polskiego parlamentu,
papież Polak, w obecności władzy wykonawczej i władzy sądowniczej, przy
udziale korpusu dyplomatycznego.
Trudno w tej chwili nie wspomnieć o długiej, sięgającej XV w. historii
polskiego Sejmu czy też o chlubnym świadectwie ustawodawczej mądrości
naszych przodków, jakim była Konstytucja 3 Maja z 1791 r.
Dziś, w tym miejscu, w jakiś sposób szczególny uświadamiamy sobie zasadniczą
rolę, jaką w demokratycznym państwie spełnia sprawiedliwy porządek prawny,
którego fundamentem zawsze i wszędzie winien być człowiek i pełna prawda o
człowieku, jego niezbywalne prawa i prawa całej wspólnoty, której na imię
Naród. (Burzliwe oklaski)

Zdaję sobie sprawę z tego, że po długich latach braku pełnej suwerenności
państwowej i autentycznego życia publicznego nie jest rzeczą łatwą tworzenie
nowego, demokratycznego ładu i porządku instytucjonalnego.
Dlatego na samym wstępie pragnę wyrazić radość ze spotkania właśnie tutaj, w
miejscu, gdzie poprzez stanowienie prawa budowane są trwałe podwaliny
demokratycznego państwa i suwerennego w nim społeczeństwa. (Oklaski)

Chciałbym też życzyć Sejmowi i Senatowi, aby w centrum ich wysiłków
ustawodawczych zawsze znajdował się człowiek i jego rzeczywiste dobro,
zgodnie z klasyczną formułą: ˝Hominum causa omne ius constitutum est˝.
(Oklaski)

Jeszcze dobrze z łaciną. (Wesołość na sali, oklaski)

Jak w moim pokoleniu. (Wesołość na sali, oklaski)

W tegorocznym ˝Orędziu na Światowy Dzień Pokoju˝ napisałem:
˝Gdy troska o ochronę godności człowieka jest zasadą wiodącą, z której
czerpiemy inspirację, i gdy wspólne dobro stanowi najważniejszy cel dążeń,
zostają położone mocne i trwałe fundamenty pod budowę pokoju.
Kiedy natomiast prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew
zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro
wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji, buntu i
przemocy˝. (Oklaski)

Mówi o tym również bardzo wyraźnie konkordat między Stolicą Apostolską i
Rzecząpospolitą Polską w preambule: ˝Fundamentem rozwoju wolnego i
demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i
jej praw˝.

Kościół w Polsce, który na przestrzeni całego powojennego okresu
panowania totalitarnego systemu wielokrotnie stawał w obronie praw człowieka
i praw narodu (Oklaski), także i teraz, w warunkach demokracji, pragnie
sprzyjać budowaniu życia społecznego, w tym również regulującego je porządku
prawnego, na mocnych podstawach etycznych.

Temu celowi służy przede wszystkim wychowanie do odpowiedzialnego
korzystania z wolności zarówno w jej wymiarze indywidualnym, jak i
społecznym, a także, jeśli zachodzi taka potrzeba, przestrzeganie przed
zagrożeniami, jakie mogą wynikać z redukcyjnych tendencji, redukcyjnych
wizji istoty i powołania człowieka i jego godności.

Należy to do ewangelicznej misji Kościoła, który w ten sposób wnosi swój
specyficzny wkład w dzieło ochrony demokracji u samych jej źródeł.

Miejsce, w którym się znajdujemy, skłania do głębokiej refleksji nad
odpowiedzialnym korzystaniem w życiu publicznym z daru odzyskanej wolności
oraz nad potrzebą współpracy na rzecz dobra wspólnego.

Niech nam w tej refleksji pomoże przywołanie na pamięć jakże licznych w
ciągu ostatnich dwóch stuleci heroicznych świadectw polskiego dążenia ku
własnemu suwerennemu państwu, które dla wielu pokoleń naszych Rodaków
istniało jedynie w marzeniach, w przekazach rodzinnych, w modlitwie.
Mam tu na myśli przede wszystkim czasy rozbiorów i związaną z nimi walkę o
odzyskanie utraconej niepodległości, Polski wykreślonej z mapy Europy.
Brak tej podstawowej struktury politycznej kształtującej rzeczywistość
społeczną był, zwłaszcza podczas ostatniej wojny światowej, tak dotkliwy, iż
w warunkach śmiertelnego zagrożenia samego biologicznego istnienia narodu
doprowadził do powstania Polskiego Państwa Podziemnego, które nie miało
analogii w całej okupowanej Europie.

Zanim tu przyszedłem, poświęciłem pomnik upamiętniający to Państwo Podziemne
oraz Armię Krajową. (Oklaski)
Było to dla mnie okazją do głębokiego wzruszenia.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to dzisiejsze spotkanie w
parlamencie byłoby niemożliwe bez zdecydowanego sprzeciwu polskich
robotników na Wybrzeżu w pamiętnym Sierpniu 1980 r. (Burzliwe oklaski)
Nie byłoby możliwe bez ˝Solidarności˝ (Oklaski), która wybrała drogę
pokojowej walki o prawa człowieka i narodu.
Wybrała także zasadę, jakże powszechnie wtedy akceptowaną, że ˝nie ma
wolności bez solidarności˝ ­ solidarności z drugim człowiekiem, solidarności
przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe,
a nawet geograficzne (Oklaski), czego świadectwem była pamięć o losie
naszych wschodnich sąsiadów. (Oklaski)

Konsekwencją wyboru takich właśnie pokojowych metod walki o społeczeństwo
wolnych obywateli i o demokratyczne państwo były ­ mimo cierpień, ofiar,
upokorzeń stanu wojennego i lat następnych ­ wydarzenia roku 1989, które
zapoczątkowały wielkie zmiany polityczne i społeczne w Polsce i w Europie.
(Oklaski) Jeszcze niedawno wspominaliśmy o tym z kanclerzem Helmutem Kohlem
podczas odwiedzin przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie. (Oklaski)

O tych wydarzeniach nie wolno nam zapominać.
Przyniosły one nie tylko upragnioną wolność, ale w sposób decydujący
przyczyniły się do upadku murów, które przez niemal półwiecze oddzielały od
wolnego świata społeczeństwa i narody naszej części kontynentu.
Te historyczne przemiany zapisały się w dziejach współczesnych jako przykład
i nauka, iż w dążeniu ku wielkim celom życia zbiorowego ˝człowiek, krocząc
swym historycznym szlakiem, może wybrać drogę najwyższych aspiracji
ludzkiego ducha˝.
Może i powinien przede wszystkim wybrać postawę miłości, braterstwa i
solidarności, postawę szacunku dla godności człowieka, a więc te wartości,
które wtedy zadecydowały o zwycięstwie (Oklaski), bez jakże groźnej
konfrontacji atomowej.

Pamięć o moralnych przesłaniach ˝Solidarności˝, a także o naszych, jakże
często tragicznych, doświadczeniach historycznych winna dziś oddziaływać w
większym stopniu na jakość polskiego życia zbiorowego, na styl uprawiania
polityki czy jakiejkolwiek działalności publicznej, zwłaszcza takiej, która
jest sprawowana na mocy społecznego wyboru i zaufania.

Służba narodowi musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne, które
zabezpiecza dobro każdego obywatela.
Sobór Watykański II wypowiada się na ten temat bardzo jasno:
˝Wspólnota polityczna istnieje (...) dla dobra wspólnego, w którym znajduje
ona pełne uzasadnienie i sens i z którego bierze swoje pierwotne i sobie
właściwe prawo.
Dobro zaś wspólne obejmuje sumę tych warunków życia społecznego, dzięki
którym jednostki, rodziny i zrzeszenia mogą pełniej i łatwiej osiągnąć swoją
własną doskonałość. (...)
Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na
dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy,
a nie na odwrót. (Oklaski) (...)
Porządek ów stale trzeba rozwijać, opierać na prawdzie, budować w
sprawiedliwości, ożywiać miłością; w wolności zaś powinno się odnajdywać
coraz pełniej ludzką równowagę˝.
To są cytaty z ˝Gaudium et spes˝, konstytucji Vaticanum II.

W polskiej tradycji nie brakuje wzorów życia poświęconego całkowicie dobru
wspólnemu naszego Narodu.
Te przykłady odwagi i pokory, wierności ideałom i poświęcenia wyzwalały
najpiękniejsze uczucia i postawy u wielu Polaków, którzy bezinteresownie i z
poświęceniem ratowali Ojczyznę, gdy była ona poddawana najcięższym próbom.

Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez
wszystkich obywateli i winna się przejawiać we wszystkich sektorach życia
społecznego.
W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w
dziedzinie polityki.
Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej,
jak i poszczególnych obywateli.

Wykonywanie władzy politycznej czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach
reprezentujących państwo powinno być ofiarną służbą człowiekowi i
społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z
pominięciem dobra wspólnego całego narodu. (Oklaski)

Pragnę przypomnieć w tym miejscu ˝Kazania sejmowe˝ księdza Piotra Skargi i
jego żarliwe wezwanie skierowane do senatorów i posłów I Rzeczypospolitej:
˝Miejcie wspaniałe i szerokie serce (...).
Nie cieśnicie ani kurczcie miłości w swoich domach i pojedynkowych
pożytkach.
Nie zamykajcie jej w komorach i skarbnicach swoich.
Niech się na lud wszytek z was, gór wysokich, jako rzeka w równe pola
wylewa!
(...) Kto ojczyźnie swej służy, sam sobie służy; bo w niej jego wszytko się
dobre (...) zamyka˝. (Oklaski)

Takiej postawy, przenikniętej duchem służby wspólnemu dobru, Kościół
oczekuje przede wszystkim od katolików świeckich.
Oto cytat z dokumentu ˝Christifideles laici˝:
˝Nie mogą oni rezygnować z udziału w ˝polityce˝, czyli w różnego rodzaju
działalności gospodarczej, społecznej i prawodawczej, która w sposób
organiczny służy wzrastaniu dobra wspólnego˝.
Wraz ze wszystkimi ludźmi mają przepajać duchem Ewangelii rzeczywistości
ludzkie, wnosząc w ten sposób swój specyficzny wkład w pomnażanie dobra
wspólnego.
Jest to ich obowiązek sumienia wynikający z chrześcijańskiego powołania.

Wyzwania stojące przed demokratycznym państwem domagają się solidarnej
współpracy wszystkich ludzi dobrej woli ­ niezależnie od opcji politycznej
czy światopoglądu ­ wszystkich, którzy pragną razem tworzyć wspólne dobro
Ojczyzny.

Szanując właściwą życiu wspólnoty politycznej autonomię, trzeba pamiętać
jednocześnie o tym, że nie może być ona rozumiana jako niezależność od zasad
etycznych. (Oklaski)

Także państwa pluralistyczne nie mogą rezygnować z norm etycznych w życiu
publicznym.
Po upadku w wielu krajach ideologii ­ tak napisałem w encyklice ˝Veritatis
splendor˝ ­ które wiązały politykę z totalitarną wizją świata, przede
wszystkim marksizmu, pojawia się dzisiaj nie mniej poważna groźba
zanegowania podstawowych praw osoby ludzkiej i ponownego wchłonięcia przez
politykę nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu każdej ludzkiej
istoty.

Jest to groźba sprzymierzenia się demokracji z relatywizmem etycznym
(Oklaski), który pozbawia życie społeczności cywilnej trwałego moralnego
punktu odniesienia, odbierając mu, w sposób radykalny, zdolność
rozpoznawania prawdy.

Jeśli bowiem nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla
działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację
idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza.

Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub
zakamuflowany totalitaryzm˝. (Oklaski)

Dzieląc radość z pozytywnych przemian, jakie dokonują się w Polsce na
naszych oczach, winniśmy sobie również uświadomić, że w wolnym
społeczeństwie muszą istnieć wartości zabezpieczające najwyższe dobro całego
człowieka.

Wszelkie przemiany ekonomiczne mają służyć kształtowaniu świata bardziej
ludzkiego i sprawiedliwego. (Oklaski)

Pragnąłbym życzyć polskim politykom i wszystkim osobom zaangażowanym w życiu
publicznym, by nie szczędzili sił w budowaniu takiego państwa, które otacza
szczególną troską rodzinę, życie ludzkie, wychowanie młodego pokolenia,
respektuje prawo do pracy, widzi istotne sprawy całego Narodu (Oklaski) i
jest wrażliwe na potrzeby konkretnego człowieka, szczególnie ubogiego i
słabego. (Oklaski)

Wydarzenia w Polsce sprzed dziesięciu lat stworzyły historyczną szansę, by
kontynent europejski, porzuciwszy ostatecznie ideologiczne bariery, odnalazł
drogę ku jedności.
Mówiłem o tym wielokrotnie, rozwijając metaforę ˝dwóch płuc˝, którymi winna
oddychać Europa, zespalając w sobie tradycje Wschodu i Zachodu.
Zamiast jednak oczekiwanej wspólnoty ducha dostrzegamy nowe podziały i
konflikty.
Sytuacja ta niesie dla polityków, tak jak i dla ludzi nauki i kultury i dla
wszystkich chrześcijan pilną potrzebę nowych działań służących integracji
Europy.

Pielgrzymując po ścieżkach czasu, Kościół właśnie z naszym kontynentem
związał swą misję tak ściśle, jak z żadnym innym.
Duchowe oblicze Europy kształtowało się dzięki wysiłkowi wielkich misjonarzy
i dzięki świadectwu męczenników.
Kształtowano je w świątyniach wznoszonych z wielkim poświęceniem i w
ośrodkach życia kontemplacyjnego, kształtowano je oczywiście w
humanistycznym przesłaniu uniwersytetów.
Kościół, powołany do troski o duchowy wzrost człowieka jako istoty
społecznej, wnosił w europejską kulturę jednolity zbiór wartości.
Zawsze trwał w przekonaniu, że ˝autentyczna polityka kulturalna powinna
ujmować człowieka w jego całości, to znaczy we wszystkich jego wymiarach
osobowych ­ bez pomijania wymiaru etycznego i religijnego˝.
Jakże uboga pozostałaby kultura europejska, gdyby zabrakło w niej
chrześcijańskiej inspiracji! (Oklaski)

Dlatego Kościół przestrzega przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy
wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych (Oklaski) oraz przed
bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego modelu życia. (Oklaski)
Nową jedność Europy ­ jeżeli chcemy, by była ona trwała ­ winniśmy budować
na tych duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z
uwzględnieniem bogactwa i różnorodności kultur i tradycji poszczególnych
narodów.
Ma to być bowiem wielka Europejska Wspólnota Ducha. (Oklaski)

Również w tym miejscu ponawiam mój apel, skierowany do Starego Kontynentu:
˝Europo, otwórz drzwi Chrystusowi!˝. (Oklaski)

Przy okazji dzisiejszego spotkania pragnę raz jeszcze wyrazić moje uznanie
dla podejmowanych konsekwentnie i solidarnie wysiłków, których celem, od
chwili odzyskania suwerenności, jest poszukiwanie i utrwalanie należnego i
bezpiecznego miejsca Polski w jednoczącej się Europie i świecie. (Oklaski)

Polska ma pełne prawo, aby uczestniczyć w ogólnym procesie postępu i rozwoju
świata, zwłaszcza Europy.
Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez
Stolicę Apostolską. (Oklaski)
Doświadczenia dziejowe, jakie posiada Naród polski, jego bogactwo duchowe i
kulturowe mogą skutecznie przyczynić się do ogólnego dobra całej rodziny
ludzkiej, zwłaszcza do umocnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie.
(Oklaski)

Przypadająca w tym roku sześćdziesiąta rocznica wybuchu II wojny światowej
oraz dziesiąta rocznica wydarzeń, o których wspominaliśmy, winny stać się
okazją dla wszystkich Polaków do refleksji nad darem wolności ˝danej˝ i
równocześnie ˝zadanej˝ (Oklaski).
Wolności wymagającej nieustannego wysiłku w jej umacnianiu i odpowiedzialnym
przeżywaniu.
Niech wspaniałe świadectwa miłości Ojczyzny, bezinteresowności i heroizmu,
jakich mamy wiele w naszej historii, będą wyzwaniem do zbiorowego
poświęcenia wielkim narodowym celom, gdyż ˝najwspanialszym wypełnieniem
wolności jest miłość, która urzeczywistnia się w oddaniu i służbie˝ (słowa z
˝Redemptor hominis˝).

Wszystkim tutaj obecnym i wszystkim moim Rodakom życzę, aby próg trzeciego
tysiąclecia przekroczyli z nadzieją i ufnością, z wolą wspólnego budowania
cywilizacji miłości, która opiera się na uniwersalnych wartościach pokoju,
solidarności, sprawiedliwości i wolności.

Niech Duch Święty nieustannie wspiera wielki proces przemian, służący
odnowie oblicza ziemi.
Tej naszej wspólnej ziemi! (Burzliwe i długotrwałe oklaski)

(Zebrani śpiewają hymn narodowy) (Oklaski)

Nikt nie przypuszczał, że w takim umundurowaniu... (Wesołość na sali,
oklaski)

Ale nam się wydarzyło. (Wesołość na sali, oklaski)

(Zebrani śpiewają ˝Sto lat˝)

Bardzo państwu dziękuję. (Oklaski)

(Głosy z sali: Pobłogosław, pobłogosław...)

Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty.

(Głosy z sali: Amen.)

Wiwat Król, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany! (Wesołość na sali,
długotrwałe oklaski)

(Głosy z sali: Niech żyje Papież! Niech żyje nam!)

(Głosy z sali: Bóg zapłać! Bóg zapłać!)

(Głosy z sali: Szczęść Boże! Szczęść Boże!)

Wzajemnie. (Długotrwałe oklaski)


Re: JP II w Sejmie 11.06.1999

2007-10-20 11:58:23 | autor: mkarwan

zakladam sie ze podczas pierwszej pielgrzymki to ci jakis ksiezulo w gaciach
grzebal.


Re: JP II w Sejmie 11.06.1999

2007-10-20 13:48:50 | autor: mkarwan


Użytkownik "mkarwan" napisał w wiadomości
news:ffcjqd$42v$1@nemesis.news.tpi.pl...
> zakladam sie ze podczas pierwszej pielgrzymki to ci jakis ksiezulo w
> gaciach grzebal.
Ostrzegam Pana, ze pisze Pan nieprawdę mając na celu
pomówienie i znieważenie mnie.
Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode
mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie.

Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.

Re: JP II w Sejmie 11.06.1999

2007-10-20 14:10:33 | autor: mkarwan

zgodnie z ziobryzmem istnieje taka mozliwosc

Ostrzegam Pana, ze pisze Pan nieprawdę mając na celu
pomówienie i znieważenie mnie.
Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode
mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie.

Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.



Odpowiedz na posta na Google Groups >>>

« poprzednia dyskusja | następna dyskusja »

Wszystkie dyskusje na pl.soc.religia | Lista wszystkich grup


Podobne do JP II w Sejmie 11.06.1999


Prawa poboru, archiwum z 1999 [1] 2007-05-04 14:13:19
Karta pojazdu a motocykl sprzed 1999 roku [7] 2007-06-17 12:44:24
W Sejmie o uwlaszczeniu [1] 2007-03-29 01:18:45
"Jaki znak Twój?" - wystawa o Orle Bialym w Sejmie [2] 2007-03-31 15:13:33
w sejmie padło (..) "zaszczuta przez abw" [8] 2007-04-25 10:17:34

Zródła na Zoho.pl

Biznes Zdrowie i uroda Życie zawodowe Rozrywka Rodzina i sprawy społeczne

Usenet na Gazeta.pl | O usenet na Wiki | Usenet.pl
Kosmetyki Kosmetyki Kosmetyki Apteka Leki Climbers ogloszenia Waterford tango Projekty domów